ciężki jest los słoików
zawsze powstają problemy, gdy chcemy zjeść przechowywane w nich smaki lata
pierwszy: kto pójdzie do piwnicy
drugi: kto otworzy...czasem bywa z tym problem
trzeci: kto umyje szanowny słoiczek..ja i mój współmałżonek zawsze omijamy brudne słoiki podczas zmywania...nie zauważmy ich:)..czasem taki słoik stoi tydzień w zlewie biedny i zapomniany...
czwarty: kto odniesie słoiki do piwnicy...
teoretycznie można by kupować wszystko w sklepie a po zjedzeniu wyrzucać słoiki....
ale czego się nie zrobi dla domowych niepryskanych malutkich pysznych kiszonych ogóreczków:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz